środa, 4 kwietnia 2007

Rano

Pierwsza wiadomość dzisiejszego poranka była taka, że Zosia dobrze przetrwała noc, PRZESZŁA NA WŁASNY ODDECH i ma stabilne ciśnienia. Jedziemy do szpitala. Po południu będziemy może wiedzieli coś więcej.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Kochani! Chociaż w natłoku wrażeń, jakie skumulowały się wokół nas na ten tydzień, nie jesteśmy zbyt widoczni w Waszym życiu, to z uwagą śledzimy wszelkie informacje o Zosi i emocjonują nas wiadomości od Was. Jesteśmy z Wami w myślach i modlitwie i bardzo głęboko wierzymy, że wszystko będzie dobrze i że Zosia już niedługo będzie mogła zapomnieć o wszelkich przykrych wydarzeniach, jakie Ją do tej pory spotykały. Trzymajcie się cieplutko, i buziaki dla obu Waszych wspaniałych Córek!