piątek, 2 lutego 2007

Wiadmości (późno)wieczorne

Wiadomości wieczorne są dobre. Stan Zosi poprawia się z godziny na godzinę. Jak już pisałem w poprzednim poście, nie popadamy w żadną euforię, ale doprawdy trudno jest się nie cieszyć z małych kroczków, jakie nasze dziecko czyni w kierunku – miejmy nadzieję – wyzdrowienia. Mała cały czas otrzymuje presory (dopamina 8 mg), ale ich dawki mają w najbliższym czasie zostać systematycznie zmniejszane (informacja nieoficjalna). No i najważniejsze – od godziny 21.30 Zosia jest już na własnym oddechu. Przed 8 rano zadzwonimy do ICZMP i spróbujemy się dowiedzieć, jak ten własny oddech naszego dziecka sprawował się przez noc. 

1 komentarz:

Tomasz Stasiak pisze...

Bracie, Marysiu... właśnie wstałem na chwilę żeby jeszcze raz spojrzeć czy nie ma jakiś nowych wieści. I oto są... Jakże krzepiące! Jesteśmy z Wami całą naszą małą rodzinką - mam nadzieję, że jakoś to odczuwacie - zwłaszcza Stasiowe "Panie Boże... spraw, żeby Zosia była zdrowa" i pytanie co ranek: "Czy Zosia już jest zdrowa" Prawda, że to proste? Modlitwa wieczorem - oczekiwanie na rezultat rankiem. W rzeczywistości może jest trudniej, ale jak widać zmierza wszystko w dobrym kierunku. I tego się trzymamy my - trzymajcie się i Wy. Dziekujemy za info i zapewniamy o dalszym, pozawerbalnym złączeniu z Wami wszystkimi. Pozdrawiamy serdecznie. Iza, Janek & Staś