niedziela, 28 stycznia 2007

Dziś było spokojnie...

Minął kolejny dzień. Wydarzyło się właściwie niewiele, przy czym trzeba pamiętać, że w przypadku naszej córeczki brak złych wiadomości należy uważać za wiadomość bardzo dobrą. Zośka przebywa na oddziale neonatologii, gdzie lekarze i wspaniałe pielęgniarki robią co mogą, aby przygotować nasze maleństwo do poniedziałkowego (!!!) cewnikowania serca. Ogólny stan Zośki – pomijając oczywiście kwestie wad serca – oceniany jest na dobry. Jeśli do poniedziałku uda się utrzymać nienajgorszy obecnie koagulogram(?) (krzepliwość krwi), to właśnie w poniedziałek nasze maleństwo stanie przed bardzo trudną, kolejną w swoim jakże przecież krótkim jeszcze życiu próbą…

Wszystkim przyjaciołom Zosi, tym którzy stale interesują się jej stanem zdrowia i kierują ku Wszechmocnemu modlitwy i prośby o łaskę zdrowia dla niej serdecznie dziękujemy i jednocześnie prosimy o dalsze, intensywne modlitewne wsparcie.


3 komentarze:

iza pisze...

My tu wszyscy przez cały czas jesteśmy myślami w Łodzi. Wszystkim naszym codziennym sprawom, obowiązkom i potyczkom z rzeczywistością towarzyszy myśl o Zosi. Modlimy się za Nią - o zdrowie i za Was - o siłę. Staś bardzo lubi oglądać Jej zdjęcia. Codziennie rano pyta czy Zosia już wyzdrowiała. Po wczorajszych zdjęciach pokłutych małych dłoni i stóp, dzisiejsze - w różowej koszulce :) Myślimy o Was ciepło. Pozdrawiamy całą czwórkę. i&j&s

Anonimowy pisze...

Jesteśmy z Wami w myślach i modlitwie.
Dziękujemy za stworzenie tej strony. Dzięki niej możemy dowiadywać się o stanie zdrowia Zosieńki, nie niepokojąc Was przy tym telefonami i pytaniami.

Anonimowy pisze...

Modlę się o zdrowie dla maleństwa i o siłę dla Was. Musicie być silni, wtedy i dziecko będzie czuć od Was energię do życia i walki z chorobą. Bardzo intensywnie się za Was wszytskich modlę.