poniedziałek, 5 lutego 2007

Poniedziałek na kardiochirurgii




Mam tylko chwilkę, dlatego jedynie wrzucę 3 najnowsze zdjęcia Zosieńki (zrobiłem więcej, ale są kiepskie, bo w szpitalnej Sali prawie nie ma światła; zdjecia na stronie www.picasaweb.google.pl/jacek.winiarski/zosia_walczy/).



Stan Zosi systematycznie się poprawia. Mała coraz więcej je i zmniejszono jej dawki presorów. Martwi jedynie infekcja, która chyba jej się przyplątała (dostaje Aminofilinę, ale do końca nie wiem czy w związku z tą infekcją, czy osłonowo po przebytej operacji). Jak skończą się presory Marysia być może zacznie Zosię karmić piersią. Byłoby to dla nas idealne rozwiązanie, bo ściąganie pokarmu jest uciążliwe i zajmuje nam wiele czasu.



Pozdrawiamy wszystkich, którzy z troską o nas pamiętają i modlą się za nasz dziecko. Prosimy o modlitwę przynajmniej do czasu, aż Zosia zostanie wypisana ze szpitala i bezpiecznie dotrze do domu…

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Witajcie Kochani. Jestem w szoku. Doczytałem do połowy, dalej nie już nie mogę… Całe szczęście, że mam w domu uszkodzony PC. Oszczędzę tylko wzruszeń mojej wrażliwej matce, która pewnie i tak rozpłacze się, gdy usłyszy dzisiaj tę wiadomość. Będę na bieżąco śledził informację na temat Zosi. Wierzę, jestem przekonany na 200%, że z każdym dniem stan zdrowia Waszej małej córeczki będzie się poprawiał, czego życzę z całego serca. Trzymajcie się. Pa.