czwartek, 13 sierpnia 2009

Trzecia się śmieje...



Trzecia się śmieje i chyba ma powód, bo od dziś ma już imię! Własnie wróciłem z USC i mam ze sobą świeżutki akt urodzenia. Do samego końca ważyły sie losy imienia naszej najmłodszej latorośli. Tym, którym wydaje się że już wiedzą, muszę powiedzieć, że mają nieaktualne wiadomości. Ponieważ w USC byłem sam, postanowiłem że dobrze sie składa, by podjąć męską decyzję. Imię mojej córki to... Ojej... - płacze... muszę biec ją przebrać. Jak skończę to powiem (napiszę).

Brak komentarzy: