Dziś w mediach ukazał się komunikat o strajku pielęgniarek w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Komunikat się ukazał i na forach rozległo się nienawistne ujadanie ludzi, którzy najprawdopodobniej o pracy personelu medycznego w ICZMP w Łodzi nie mają najmniejszego pojęcia.
W tych dniach mija rok od momentu, gdy do Centrum trafiła Zosia. Przebywała tam długo, a my – Marysia i ja – wraz z nią. Czas jaki spędziliśmy w szpitalu pozwolił nam „wyrobić” sobie zdanie o siostrach i tym zdaniem teraz chciałbym się publicznie podzielić. W kontekście wielu niesprawiedliwych, mało wybrednych, a często wręcz obraźliwych stwierdzeń chciałbym stanowczo powiedzieć, że nigdy – powtórzę NIGDY – nie zdarzyło nam się doświadczyć negatywnych zjawisk, o których tak szeroko rozpisują się użytkownicy internetowych forów. Nie było żadnego oglądania się na „wdzięczność”, żadnego „nadstawiania kieszeni”, żadnej opryskliwości, braku uprzejmości, czy nieróbstwa. Wręcz przeciwnie. Pielęgniarki, które opiekowały się Zosią i dziesiątkami innych chorych dzieci, tyrały jak przysłowiowe woły i wielokrotnie to dzięki ich czujności i zapobiegliwości wiele dzieci do dziś cieszy się życiem. Trudno jest opisać, jak ciężka i odpowiedzialna jest praca personelu medycznego – szczególnie ciężka jest praca z dziećmi i ich często niesubordynowanymi rodzicami. Czy ktoś, kto pisze, że pielęgniarkom nie należy się godziwe wynagrodzenie zastanawia się nad tym, że poświęcają one pracy swoje życie rodzinne, pracują w dni wolne, święta, że każdego dnia obcują ze śmiercią, patrzą na agonię tych, przy których trwały często przez wiele tygodni a nawet miesięcy?
Drogie siostry z ICZMP – w pełni Was popieram i dziękując za opiekę nad moim dzieckiem życzę, by wszystkie Wasze problemy zostały jak najszybciej rozwiązane.
W tych dniach mija rok od momentu, gdy do Centrum trafiła Zosia. Przebywała tam długo, a my – Marysia i ja – wraz z nią. Czas jaki spędziliśmy w szpitalu pozwolił nam „wyrobić” sobie zdanie o siostrach i tym zdaniem teraz chciałbym się publicznie podzielić. W kontekście wielu niesprawiedliwych, mało wybrednych, a często wręcz obraźliwych stwierdzeń chciałbym stanowczo powiedzieć, że nigdy – powtórzę NIGDY – nie zdarzyło nam się doświadczyć negatywnych zjawisk, o których tak szeroko rozpisują się użytkownicy internetowych forów. Nie było żadnego oglądania się na „wdzięczność”, żadnego „nadstawiania kieszeni”, żadnej opryskliwości, braku uprzejmości, czy nieróbstwa. Wręcz przeciwnie. Pielęgniarki, które opiekowały się Zosią i dziesiątkami innych chorych dzieci, tyrały jak przysłowiowe woły i wielokrotnie to dzięki ich czujności i zapobiegliwości wiele dzieci do dziś cieszy się życiem. Trudno jest opisać, jak ciężka i odpowiedzialna jest praca personelu medycznego – szczególnie ciężka jest praca z dziećmi i ich często niesubordynowanymi rodzicami. Czy ktoś, kto pisze, że pielęgniarkom nie należy się godziwe wynagrodzenie zastanawia się nad tym, że poświęcają one pracy swoje życie rodzinne, pracują w dni wolne, święta, że każdego dnia obcują ze śmiercią, patrzą na agonię tych, przy których trwały często przez wiele tygodni a nawet miesięcy?
Drogie siostry z ICZMP – w pełni Was popieram i dziękując za opiekę nad moim dzieckiem życzę, by wszystkie Wasze problemy zostały jak najszybciej rozwiązane.
2 komentarze:
Zgadzam się z Wami w pełni! Ja co prawda nie w Matce Polce, ale też miałam okazję doświadczyć w tym dobrym znaczeniu życzliwości i ciężkiej pracy pielęgniarek i położnych. I też jestem zdania, że nie doceniamy Ich wysiłku i serca, jakie wkładają w pracę. I chociaż to wartości niemierzalne, to jednak powinniśmy zachować odrobinę przyzwoitości i godziwie wynagrodzić wszystkie Panie, dzięki którym początki naszych pociech są chociaż trochę przyjemniejsze :) Buziaki, Dulajowa
ja ze szpitalami nie mam bezposednich doświadczeń, ale inni z mojego otoczenia mają i zgadzam się z Tobą całkowicie. Pielęgniarki i lekarze zasługują sobie na większą płacę.
Masz piękne córeczki;)
Prześlij komentarz